Jeszcze przed wstępem ostrzegam - recenzja może zawierać spojlery i nawiązania do poprzedniej książki Marcina Wolskiego – „7,27 do Smoleńska”.
Czy w Smoleńsku był zamach, a może była to zwykła katastrofa lotnicza? Osobiście skłaniam się do tej drugiej teorii. Ale jeśli moja opinia jest mylna? Jeśli naprawdę ktoś sabotował ten lot i uszkodził samolot, tak by rozbił się przy lądowaniu? Właśnie tak wymyślił Marcin Wolski w swojej książce „7,27 do Smoleńska”.
Zamysł autora pokrzyżował główny bohater książki – Igor Rykow. Rosjanin udaremnia zamach na prezydenta, przez co musi uciekać do USA, w których jako Irving Rost przez pięć lat ukrywa się przed rosyjskimi służbami specjalnymi. Właśnie tam rozpoczyna się dziś recenzowana książka – „Dzień zapłaty”.
Wszystko jednak poszło na marne, gdyż prezydent polski kilka miesięcy po wydarzeniach z poprzedniej powieści ginie w zagadkowym wypadku samochodowym. A Igora spotyka inna tragedia. We Lwowie dochodzi do zamachu bombowego na jedną ze szkół średnich, w którym ginie 28 dzieci i dwoje nauczycieli.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zysk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zysk. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 6 marca 2017
poniedziałek, 20 lutego 2017
Polska pokonana! Rosjanin zwycięzcą!
Historia alternatywna to coś, co lubię. Od kiedy dowiedziałem się o istnieniu tego nurtu w literaturze, często się w nim zagłębiam. Moje zamiłowanie do alternatywnej wizji świata spotęgowała praca, którą wykonuje – przewodnik muzealny na Zamku Książąt Mazowieckich. W niej lubię stawiać sobie pytanie, co by było gdyby Janusz III nie zmarł w 1526 roku, a Mazowsze dalej było by wolnym państwem.
W rodzimej literaturze czytam przede wszystkim dwóch autorów. Pierwszym z nich jest Romuald Pawlak, który w swoich „Innych okrętach” opisuje odmienne losy historii „cywilizowania” obecnej Ameryki Łacińskiej przez konkwistadorów. W jego wersji Pizzaro ginie w bitwie pod Saran, a jego oddziały zostają pokonane. Drugim z autorów jest Marcin Wolski, którego „Jedna przegrana bitwa” - jest kolejną książkę o historii alternatywnej, którą dziś przedstawię.
W rodzimej literaturze czytam przede wszystkim dwóch autorów. Pierwszym z nich jest Romuald Pawlak, który w swoich „Innych okrętach” opisuje odmienne losy historii „cywilizowania” obecnej Ameryki Łacińskiej przez konkwistadorów. W jego wersji Pizzaro ginie w bitwie pod Saran, a jego oddziały zostają pokonane. Drugim z autorów jest Marcin Wolski, którego „Jedna przegrana bitwa” - jest kolejną książkę o historii alternatywnej, którą dziś przedstawię.
piątek, 2 grudnia 2016
Na dobry początek stosik powrotny!
Książki w Pajęczynie wracają. Dziś pochwalę się wam stosikiem cudów - książek, które uzbierały się u mnie od Lipca. Co do innych wpisów będą one ukazywały się regularnie, co poniedziałek. A teraz zapraszam do stosiku:
czwartek, 29 stycznia 2015
7.27 do Smoleńska
Czy jest coś jeszcze co nie zostało powiedziane o katastrofie w Smoleńsku? To chyba najdłużej rozpatrywana i komentowana tragedia w Polsce. Wokół niej narosło już kilka mitów; że to był zamach, że Rosjanie specjalnie stworzyli sztuczną mgłę nad lotniskiem, że w samolocie była bomba, że brzoza była zrobiona z metalu, itp. Na ten temat powstało również wiele książek jak np. "Smoleńsk 10 kwietnia 2010", "Ostatni lot. Przyczyny katastrofy smoleńskiej". W dzisiejszej recenzji jednak nie będę oceniał czy była to katastrofa czy też zamach, ale skupię się na książce, która w sposób nietypowy – zarówno przez swój tytuł jak i treść, która się za nią kryje zaintrygowała mnie na tyle, że trafiła na moją półkę.
Książka ta to „7.27 do Smoleńska”. Autor (bardzo zresztą słusznie) już na stronie czwartej jasno i wyraźnie zaznacza, że wszystkie wydarzenia są fikcją literacką. Mimo to znajdziemy w niej wiele podobieństw do tego co wydarzyło się w Polsce przed 10 kwietnia 2010 r.. Przykładem powyższego może być rozmowa dwóch mężczyzn na molo - przypomina tą, która odbyła się między Donaldem Tuskiem i Władimirem Putinem w 2009 r. na sopockim molo.
Książka ta to „7.27 do Smoleńska”. Autor (bardzo zresztą słusznie) już na stronie czwartej jasno i wyraźnie zaznacza, że wszystkie wydarzenia są fikcją literacką. Mimo to znajdziemy w niej wiele podobieństw do tego co wydarzyło się w Polsce przed 10 kwietnia 2010 r.. Przykładem powyższego może być rozmowa dwóch mężczyzn na molo - przypomina tą, która odbyła się między Donaldem Tuskiem i Władimirem Putinem w 2009 r. na sopockim molo.
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Achtung! Poszukiwany prezydent von Dyzma
Czy jest ktoś, kto nie zna Nikodema Dyzmy,
bohatera książki Tadeusza Dołęgi-Mostowicza? Jeśli nie z książki, to chociażby
z filmu, w którym rolę Dyzmy grał Adolf Dymsza lub z serialu, w którym mogliśmy
zobaczyć w jego roli Romana Wilhelmiego. Kilka lat temu wyszedł również film
nawiązujący do przygód tego cwaniaczka z Pragi – „Kariera Nikosia Dyzmy”. W nim
w tytułową rolę wcielił się Cezary Pazura, a cała fabuła została przeniesiona w
czasy współczesne. Ostatnio na rynku pojawiła się też pozycja książkowa
nawiązująca do dzieła Dołęgi-Mostowicza, "Prezydent von Dyzma".
Za ponowne przeniesienie Dyzmy do książki odpowiedzialny jest Marcin Wolski – polski pisarz, dziennikarz i satyryk. Ma on na swoim koncie słuchowiska radiowe „Laboratorium nr 5”, „Świnka” oraz był współautorem programu „Polskie Zoo”. Jest on autorem wielu książek i zbiorów opowiadań jak między innymi: „Mocarstwo”, „Wallenrod” i „7:27 do Smoleńska” , książki nawiązującej do wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. Powieść „Prezydent von Dyma” jest jego przedostatnim dziełem w dotychczasowej twórczości.
Za ponowne przeniesienie Dyzmy do książki odpowiedzialny jest Marcin Wolski – polski pisarz, dziennikarz i satyryk. Ma on na swoim koncie słuchowiska radiowe „Laboratorium nr 5”, „Świnka” oraz był współautorem programu „Polskie Zoo”. Jest on autorem wielu książek i zbiorów opowiadań jak między innymi: „Mocarstwo”, „Wallenrod” i „7:27 do Smoleńska” , książki nawiązującej do wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. Powieść „Prezydent von Dyma” jest jego przedostatnim dziełem w dotychczasowej twórczości.
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Uwielbiam i nienawidzę książki podróżnicze. Poznajmy się z WC w Amazonii
Uwielbiam i nienawidzę książki podróżnicze.
Uwielbiam, bo siedząc na fotelu mogę przenieść się w każdy
rejon świata, dotrzeć do najdalszych jego zakątków, a także poczuć dreszczyk
emocji w poszukiwaniu przygody razem z autorem.
Nienawidzę gdyż jestem człowiekiem marzącym o podróżowaniu i
nie kłamiąc po prostu jestem zazdrosny, że oni się odważyli, zdecydowali i
odkrywają świat, który jak na razie jest dla mnie w strefie marzeń.
Jednym z takich podróżników jest Wojciech Cejrowski. Pana
tego nie muszę chyba nikomu z was przedstawiać? Ale że może się trafi jakiś
ignorant nieznający tego pana już tłumacze, kto to. Podróżnik rocznik 64 urodzony w
Elblągu jest polskim dziennikarzem, reporterem i socjologiem.
Jest jednym z 6 Polaków przyjętych do grona Royal Geographical Society. Prowadzącym program telewizyjny „Boso przez świat”
gdzie w 25 minutowych odcinkach przedstawia reportaże z licznych odległych
krajów świata miedzy innymi: Brazylię, Meksyk, Ekwador, Portugalię. Program
emitowany był najpierw w TVP2 a od 2011 roku jest emitowany na TVN Style pod
zmienioną nazwą „Boso”. A to wszystko robi w bardzo ciekawy i zabawny sposób,
który przyciąga ciągle tysiące widzów przed ekrany.
środa, 17 lipca 2013
Podróże w poszukiwaniu diabła
Rumunia kraj, który nie będąc w nim (jeszcze!!!) kocham całym sercem! Śni mi się i woła mnie do siebie! To Transylwania i Bukareszt krzyczy bym przyjechał i ją całą zwiedził. A ja obiecuje to tutaj na swoim blogu,
że na pewno to zrobię! Że pojadę zobaczę zamki Palownika i będę szukał
skorpionów w rumuńskich Karpatach. Dzięki temu, że lubię pisać o swoich
planach, swoją podrożą zaraziłem swojego kolegę Piotra K., z którym to już mamy
zaplanowaną wyprawę do tego magicznego i tajemniczego kraju! Hmm może kiedyś o
tym napisze?
Wszystkiemu temu winny jest Michał Kruszona. Wiem nic wam nie mówi ta osoba, za to dla mnie jest jednym z idoli. Kruszona jest historykiem kultury, pisarzem i dyrektorem Muzeum Zamek Górków w Szamotułach. Odbył przeszło 30 podróży do Rumunii. Interesuje się dialogiem miedzy kulturami, stąd zainteresowanie kresami, a przede wszystkim wielokulturowości Karpat.
Podróż w poszukiwaniu diabła jest książką, przez którą sam pokochałem kraj tak nam bliski. Z Rumunii pochodzi jeden z królów Polski Stefan Batory i postać, która była pierwowzorem Drakuli, czyli Wład Palownik hospodar wołowski. Jest to kraj oddalony jedynie o kilka godzin podróży od naszych domów. Przez te kilka godzin jazdy przeniesiemy się w magiczny świat, który znamy z legend, a który tu dalej taki potrafi być. Jednocześnie jest to świat kompletnie inny niż ten z naszych stereotypów.
Wszystkiemu temu winny jest Michał Kruszona. Wiem nic wam nie mówi ta osoba, za to dla mnie jest jednym z idoli. Kruszona jest historykiem kultury, pisarzem i dyrektorem Muzeum Zamek Górków w Szamotułach. Odbył przeszło 30 podróży do Rumunii. Interesuje się dialogiem miedzy kulturami, stąd zainteresowanie kresami, a przede wszystkim wielokulturowości Karpat.
Podróż w poszukiwaniu diabła jest książką, przez którą sam pokochałem kraj tak nam bliski. Z Rumunii pochodzi jeden z królów Polski Stefan Batory i postać, która była pierwowzorem Drakuli, czyli Wład Palownik hospodar wołowski. Jest to kraj oddalony jedynie o kilka godzin podróży od naszych domów. Przez te kilka godzin jazdy przeniesiemy się w magiczny świat, który znamy z legend, a który tu dalej taki potrafi być. Jednocześnie jest to świat kompletnie inny niż ten z naszych stereotypów.
sobota, 29 czerwca 2013
Jak wyglądałby świat, w którym Polska zwyciężyła w II wojnie światowej?
Będąc w księgarni jakiś czas temu w oczy rzuciła mi się książka „Mocarstwo” postanowiłem ją kupić, jak się później okazało jest to kontynuacja „Wallenrod”, długo się nie zastanawiając od razu poszedłem znowu do księgarni i kupiłem. O czym jest ta książka? Posłuchajcie! Wyobraźcie sobie, że Józef Piłsudski leżący w 1935r. na łożu śmierci, poddaje się niezwykłej terapii doktora Vallbone, która przedłuża jego życie. Dzięki temu nasz wódz może przetasować karty historii - Marszałek zmienia losy Polski.Rzeczpospolita nie stałą się ofiarą II wojny światowej, ale sojusznikiem Niemiec z Hitlerem na czele.
Brzmi fantastycznie prawda? Jednak to niestety tylko wymyślona przez Marcina Wolskiego (polskiego pisarza, satyryka i dziennikarza) wizja historii w książce "Wallenrod". Wszystko zaczyna się od podpisania sojuszu z Niemcami w roku 1935, dzięki czemu losy naszego narodu potoczyły się inaczej niż je teraz pamiętamy. Polska staje się częścią Osi Rzym-Berlin-Warszawa-Tokio.
niedziela, 9 czerwca 2013
Jacek Pałkiewicz. Ostatni z wielkich odkrywców!
Tak jeszcze dziś żyją prawdziwi odkrywcy, niestety już moim zdaniem ostatnie pokolenie. Takim człowiekiem jest właśnie Jacek Pałkiewicz, który od
ponad 30 lat przemierza peryferie świata. Książka jest streszczeniem
większości jego podróży ale nie tylko ich.
Pana Jacka miałem przyjemność poznać osobiście na Targach Książki w Warszawie. I po krótkiej rozmowie z nim stwierdzam, że ci, co tak złe o nim piszą nie maja kompletnie racji, gdyż pan Jacek jest bardzo sympatycznym człowiekiem i do tego potrafiącym podnieść człowieka na duchu i jeszcze bardziej zachęcić do spełniania swoich marzeń podróżowania po świecie. Po tym spotkaniu ze swoim idolem stwierdzam, że nie zawiodłem się wcale poznając go.
Pewnie uznacie, że przesadzam z określeniem "odkrywca" powiecie, że na ziemi już wszystko jest odkryte: źródło Nilu, wodospad Niagara lub plemiona kanibali. Ale właśnie przez jedno ze swoich odkryć Pana Jacka można zaliczyć do wąskiego grona odkrywców takich jak: James Cook, Roald Amundsen, Edmund Hillary, Tenzing Norgay i David Livingstone.
Pana Jacka miałem przyjemność poznać osobiście na Targach Książki w Warszawie. I po krótkiej rozmowie z nim stwierdzam, że ci, co tak złe o nim piszą nie maja kompletnie racji, gdyż pan Jacek jest bardzo sympatycznym człowiekiem i do tego potrafiącym podnieść człowieka na duchu i jeszcze bardziej zachęcić do spełniania swoich marzeń podróżowania po świecie. Po tym spotkaniu ze swoim idolem stwierdzam, że nie zawiodłem się wcale poznając go.
Pewnie uznacie, że przesadzam z określeniem "odkrywca" powiecie, że na ziemi już wszystko jest odkryte: źródło Nilu, wodospad Niagara lub plemiona kanibali. Ale właśnie przez jedno ze swoich odkryć Pana Jacka można zaliczyć do wąskiego grona odkrywców takich jak: James Cook, Roald Amundsen, Edmund Hillary, Tenzing Norgay i David Livingstone.
niedziela, 26 maja 2013
Rower sposobem na niepamięć?
Robb Maciąg pewnie dużo z was teraz zastanawia się, kto to
jest? Przybliżę może najpierw wam mały zarys tego autora.
Robb Maciąg a dokładnie Robert Maciąg urodzony w 1974 we Wrocławiu. Zamieszkały w Londynie stąd zmiana imienia na Robb. Z zawodu jest pedagogiem specjalnym; pracuje z dziećmi.
Napisał obecnie dwie książki, jedna właśnie wam opisze, drugą jest "Rowerem w stronę Indii"
Książka ta jest książką podróżniczą, razem z Robbem wędrujemy a raczej jedziemy na jego rowerze, przez Azję a dokładnie Chiny Wietnam i Kambodżę.
Ale zapytacie się jak zaczęła się jego przygoda z przejechaniem świata na rowerze?
Robb Maciąg a dokładnie Robert Maciąg urodzony w 1974 we Wrocławiu. Zamieszkały w Londynie stąd zmiana imienia na Robb. Z zawodu jest pedagogiem specjalnym; pracuje z dziećmi.
Napisał obecnie dwie książki, jedna właśnie wam opisze, drugą jest "Rowerem w stronę Indii"
Książka ta jest książką podróżniczą, razem z Robbem wędrujemy a raczej jedziemy na jego rowerze, przez Azję a dokładnie Chiny Wietnam i Kambodżę.
Ale zapytacie się jak zaczęła się jego przygoda z przejechaniem świata na rowerze?
piątek, 24 maja 2013
Zaczynać wszystko Drugi raz?

Podobno Marcin Wolski to karabin maszynowy pomysłów. Sam mi się przyznał, że pisząc książkę sam nie wie jak ona się skończy, czy będzie happy end czy nie. Wiec oto jeden z jego pomysłów.
Sięgając po tą książkę pierwsze, co rzuciło mi się w oczy i zachęciło do kupienia jej w empiku, był cytat na okładce, „Jeśli są na tym świecie pechowcy od chwili poczęcia, to Antoni Jurkowski z pewnością do nich należał" i chyba z jego powodu kupiłem właśnie tą książkę. I powiem ja się nie zawiodłem na niej.
A o co w niej chodzi? Już wam mowie. Wyobraźcie sobie człowieka od samego urodzenia pechowego, co nigdy nic mu się nie udało. Żona od niego odeszła, nie ma kolegów jest skazany tylko na siebie. I już prawie umiera w szpitalu. Ale wtedy w szpitalu coś się zmienia!! Zapytacie, co?? Co może się zmienić w życiu takiego nieudacznika??
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







