Pokazywanie postów oznaczonych etykietą K. Makoto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą K. Makoto. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 lutego 2014

Pierwsza manga na blogu - Cześć Michael!

Pisząc tę recenzję siedzę i patrzę na pewną małą książeczkę, którą chcę Wam opisać i sam się dziwię, że właśnie tę wybrałem do kolejnej recenzji. Malutka nie tylko w sensie ilości stron, bo ich jest tylko 120, ale także i wymiarowo gdyż ma zaledwie 15x10,5 cm, jak widać jest o wiele mniejsza niż standardowe. Ale i tak nie jest to najdziwniejsze, gdyż chodzi mi o gatunek, przed którym wystrzegałem się przez wszystkie lata mojego czytania.

A wszystko przez to, że „Cześć Michael” autorstwa Kobayashi Makoto jest niczym innym jak mangą, których do niedawna unikałem jak ognia, gdyż sądziłem, że nie mają one w sobie nic ciekawego i nie będę bawił się przy nich tak dobrze jak przy zwykłych książkach bez obrazków. Lecz właśnie dzięki temu przyjaznemu kotu z okładki zaczynam przekonywać się do tego rodzaju literatury z Kraju Kwitnącej Wiśni. 

Za wydanie tej książki w Polsce odpowiada Waneko, do którego miałem okazję ostatnio zajrzeć. I sam nie mogłem uwierzyć, że tyle mangi (podobno bardzo dobre tytuły) wyszło spod szyldu tego wydawnictwa, którego siedziba mieści się w małym mieszkanie na jednym z warszawskich osiedli.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...