„Nic nie
kupię, na pewno nic nie kupię. Mam tyle książek do przeczytania, że na targach
nic nie kupię, o nie!" – tak powtarzałem całą drogę do Warszawy siedząc w
pociągu Kolei Mazowieckich. Ale, że moja
asertywność ma swoje granice, jak tylko wszedłem na stadion od razu dostałem
oczopląsu od nowości i już wiedziałem, że bez nowych książek z Narodowego nie
wyjdę.
Teraz, gdy siedzę w domu i przed sobą mam cały stos nowości, aż się zastanawiam
skąd ja na te wszystkie cuda znajdę czas. Dziś stosik będzie skupiał się na
wszystkich moich targowych zdobyczach:
