Ilu
z nas będąc małymi chłopcami marzyło by zostać superbohaterem? Któż nie chciał
latać w przestworzach jak Superman? Albo walczyć w dżungli z setkami
przeciwników jak Rambo? Ja osobiście najbardziej lubiłem jednak Greckich
herosów, chciałem być jak Herakles lub Achilles biegać z mieczem, tarczą i
walczyć z mitycznymi potworami, odcinać głowy hydry. Więc gdy tylko na PolConie
znalazłem tę książkę, nie zastanawiałem się długo. Sięgnąłem po ostatnie grosze
do portfela i kupiłem ją nawet nie patrząc na nazwiska autorów tej antologii -
wystarczył mi tylko tytuł „Herosi”.
Tak książka ta jest antologią opowiadań
Polskich fantastów, a tematyką opowiadań jest postać Herosa. Mamy tu wiele
obrazów superbohatera - dokładnie 11 wersji tych twardzieli, właśnie tylu
autorów napisało swoje teksty do antologii wydawnictwa Powergraph.
Już na samym początku mamy obraz
prawdziwego barbarzyńcy, czyli nie za mądrego, ale za to napakowanego i
wielkiego jak góra mięśniaka i jednego małego człowieczka, który sam musi
myśleć za nich dwóch i podejmować wszystkie decyzje (nawet takie kogo ma
zaatakować Król, gdyż tak nazywa się barbarzyńca). Do świata głupiego wojownika
i jego towarzysza zaprasza nas Łukasz Orbitowski w opowiadaniu „Kret i Król”
gdzie mamy możliwość poznania kilku zasad męskiej przyjaźni, a także tego, że
czasem jeden człowiek nie umie żyć bez drugiego.