Gdy ta recenzja ukazuje się na moim blogu jest 22 maja - za trzy dni przypada 12 rocznica najbardziej smutnego dnia, jakiego doświadczyłem od początku bycia fanem AC Milan. Ale cofnijmy się w czasie. Jest 25 maja 2005 roku na stadion Atatürk Olimpiyat w Stambule wychodzą dwie drużyny – AC Milan i Liverpool (wtedy z Dudkiem w składzie) – by rozegrać kolejny finał Ligi Mistrzów.
Pierwsza połowa - mecz marzeń - do 45 minuty prowadzą już 3:0 po golach Maldiniego i Crespo. Lecz to, co wydarzyło się w drugiej połowie było koszmarem. Do tej pory pragnę wymazać ze swoich wspomnień. Czy to Liverpool się przebudził czy Milan się potykał, nie jest już ważne. Ważny jest wynik, który nie jednego fana wtedy doprowadził do palpitacji serca – Liverpool dogania Milan i regulaminowy czas gry kończy się wynikiem 3:3. Dogrywka nie wyjaśniła niczego, rozpoczęły się karne. W nich bramkarz Liverpoolu – Jerzy Dudek broni karne Szewczenki, Serginho oraz Pirlo. Ten ostatni po meczu poważnie myślał nad zakończeniem kariery, a anegdota o tym jest jedną z ciekawostek ukrytych w dziś recenzowanej książce – „Myślę, więc gram”.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A. Pirlo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A. Pirlo. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 maja 2017
środa, 25 maja 2016
Zmałpiony stosik po targowy
Jak co roku, w maju odbyło się moje małe święto - Warszawskie Targi Książki. Po raz kolejny już przemierzałem kilkadziesiąt razy okrąg na stadionie gdzie były rozstawione stoiska większości polskich wydawnictw, a i nie tylko, bo i zagraniczne się trafiły. Jak za każdym razem, gdy jadę potarzam sobie, że żadnej książki już nie kupię, przecież i tak mam ich wiele do przeczytania. A jednak, po raz kolejny łamię dane swoje słowo i wracam z kilkoma nowymi książkami.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
