Dziś kolejny stosik. Tym razem, po wizycie w Warszawie moja kolekcja powiększyła się o kilka fajnych książek, które dziś chcę Wam zaprezentować!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą B. G. Sala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą B. G. Sala. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 25 lipca 2016
poniedziałek, 18 lipca 2016
Wampirzy wywiad z Bartłomiejem Grzegorzem Salą
Dziś na moim blogu po raz drugi gości Bartłomiej Grzegorz Sala. Człowiek od rodzimego folkloru. Znawca smoków polskich oraz zbójników z Karpat. Tym razem porozmawiamy chwilę o jednej z jego nowych książek - W górach przeklętych.
Mariusz Podgrudny: Już na wstępie muszę zapytać skąd Twoje zainteresowanie wampirami?
Bartłomiej Grzegorz Sala: To po prostu kolejny interesujący temat, którym chciałem się zająć.
Choć należę do wielbicieli Draculi, to od dawna nieco mierziło mnie, że inne wyraziste wampiry są niemal zupełnie nieznane. Chciałem to, na swoją skromną miarę, spróbować zmienić. Długo nosiłem się z zamiarem stworzenia takiego pocztu wampirów, ale ostateczna koncepcja przyszła mi do głowy przemierzając Rumunię śladami Draculi. Wtedy właśnie naszedł mnie pomysł, aby wszystkie sylwetki nosferatu osadzić w szerokim kontekście historycznym i okrasić opisami miejsc z nimi związanych, a zatem stworzyć interdyscyplinarne kompendium, które bardzo rozlegle potraktuje to wszystko, co łączy się z nieumarłymi.
Mariusz Podgrudny: Już na wstępie muszę zapytać skąd Twoje zainteresowanie wampirami?
Bartłomiej Grzegorz Sala: To po prostu kolejny interesujący temat, którym chciałem się zająć.
Choć należę do wielbicieli Draculi, to od dawna nieco mierziło mnie, że inne wyraziste wampiry są niemal zupełnie nieznane. Chciałem to, na swoją skromną miarę, spróbować zmienić. Długo nosiłem się z zamiarem stworzenia takiego pocztu wampirów, ale ostateczna koncepcja przyszła mi do głowy przemierzając Rumunię śladami Draculi. Wtedy właśnie naszedł mnie pomysł, aby wszystkie sylwetki nosferatu osadzić w szerokim kontekście historycznym i okrasić opisami miejsc z nimi związanych, a zatem stworzyć interdyscyplinarne kompendium, które bardzo rozlegle potraktuje to wszystko, co łączy się z nieumarłymi.
wtorek, 5 lipca 2016
W górach przeklętych
Wampiry przez wiele stuleci towarzyszą ludziom podczas wypraw w magiczny świat książek. Ale czy istnieją naprawdę? O tym można by dyskutować godzinami. Spierać się, czy na przykład Palownik był wampirem i czemu, jak otworzono jego grób znaleźli tylko ciało konia. Ale faktem jest to, że najlepszym środkiem na potwory są srebrne kule. A i podobno najlepiej w ciało wampira wbić osikowy kołek. Ale czy to aby na pewno działa i powstrzyma wampira przed wstawaniem? O tym na pewno przeczytacie w dziś recenzowanej książce - W górach przeklętych.
Autorem jest dobrze znany na blogu Bartłomiej Grzegorz Sala. Na swoim koncie ma on wiele publikacji takich jak na przykład: "Jeziorak i stawy Gór Świętokrzyskich, Sudetów i polskich Karpat" lub "Między Beskidem Śląskim a Bieszczadami". Choć, czytelnikom bloga najlepiej znany będzie z "Księgi Smoków Polskich" i "Księgi Karpackich Zbójników" oraz wywiadu, który jakiś czas temu z Nim przeprowadziłem.
Autorem jest dobrze znany na blogu Bartłomiej Grzegorz Sala. Na swoim koncie ma on wiele publikacji takich jak na przykład: "Jeziorak i stawy Gór Świętokrzyskich, Sudetów i polskich Karpat" lub "Między Beskidem Śląskim a Bieszczadami". Choć, czytelnikom bloga najlepiej znany będzie z "Księgi Smoków Polskich" i "Księgi Karpackich Zbójników" oraz wywiadu, który jakiś czas temu z Nim przeprowadziłem.
poniedziałek, 6 lipca 2015
Wywiad z Bartłomiejem Grzegorzem Salą
Dziś na blogu wywiad z jednym z moich ulubionych autorów - Bartłomiejem Grzegorzem Salą. Autorem takich książek jak Księga karpackich zbójników czy Księga smoków polskich.
Mariusz Podgrudny: Kiedy i w jakich okolicznościach zaczęła się Pana przygoda z pisaniem? Jak wspomina Pan pierwsze wypracowania szkolne? Męczarnia, czy może zaczątek do pisarstwa?
Bartłomiej Grzegorz Sala: Rozprawki nigdy mi nie szły. Ale w szkole średniej nauczyłem się pisać eseje.
Prawdziwą przygodę z pisarstwem rozpocząłem w 2007 roku od esejów historyczno-etnograficzno-krajoznawczych. Niektóre z nich znalazły się w 2012 roku w mojej pierwszej książce „Między Beskidem Śląskim a Bieszczadami. Śladami dawnych tradycji przez polskie Karpaty”.
Mariusz Podgrudny: Kiedy i w jakich okolicznościach zaczęła się Pana przygoda z pisaniem? Jak wspomina Pan pierwsze wypracowania szkolne? Męczarnia, czy może zaczątek do pisarstwa?
Bartłomiej Grzegorz Sala: Rozprawki nigdy mi nie szły. Ale w szkole średniej nauczyłem się pisać eseje.
Prawdziwą przygodę z pisarstwem rozpocząłem w 2007 roku od esejów historyczno-etnograficzno-krajoznawczych. Niektóre z nich znalazły się w 2012 roku w mojej pierwszej książce „Między Beskidem Śląskim a Bieszczadami. Śladami dawnych tradycji przez polskie Karpaty”.
czwartek, 2 kwietnia 2015
Czas zostać zbójnikiem?
Jak świat długi i szeroki pełen jest ludzi, którzy nie zgadzają się ze złą władzą panującą w danym kraju bądź jego rejonie. Miedzy innymi takim bohaterem ludu, który bogatych rabował, a biednym dawał był Robin Hood. Który w średniowiecznej Anglii grabił bogatych w lesie Sherwood i choć jest postacią fikcyjną przetrwał w podaniach aż po dziś. Drugim przykładem może być pochodząca z Meksyku Leonarda Emilia, która po tym jak władze straciły jej męża wstąpiła na drogę bezprawia i zaczęła napadać bogatych, zepsutych Meksykanów, a to co zrabowała oddawała najbiedniejszym.
W Polsce najsłynniejszy jest Janosik, który dzięki serialowi z roku 1973 w reżyserii Jerzego Passendorfera zyskał rozgłos nie tylko w Karpatach, ale stał się także znany na cały kraj oraz poza jego granicami. Janosik był słowackim zbójnikiem, który na terenie Polski i Słowacji dokonywał napadów na bogatych panów. Przyznam się, że do niedawna sam uważałem go za najlepszy w naszym kraju odpowiednik Robin Hooda, lecz po przeczytaniu dziś recenzowanej książki mogę powiedzieć szczerze, że w historii Karpackich zbójników są więksi, ważniejsi, wykazujący się większą fantazję w działaniu i umiejętnościami harnasie - między innymi mój ulubiony Oleksy Dobosz.
W Polsce najsłynniejszy jest Janosik, który dzięki serialowi z roku 1973 w reżyserii Jerzego Passendorfera zyskał rozgłos nie tylko w Karpatach, ale stał się także znany na cały kraj oraz poza jego granicami. Janosik był słowackim zbójnikiem, który na terenie Polski i Słowacji dokonywał napadów na bogatych panów. Przyznam się, że do niedawna sam uważałem go za najlepszy w naszym kraju odpowiednik Robin Hooda, lecz po przeczytaniu dziś recenzowanej książki mogę powiedzieć szczerze, że w historii Karpackich zbójników są więksi, ważniejsi, wykazujący się większą fantazję w działaniu i umiejętnościami harnasie - między innymi mój ulubiony Oleksy Dobosz.
czwartek, 19 lutego 2015
Księga smoków polskich
Czy smoki istnieją naprawdę? Większość ludzi zapewne powie, że nie. Ja jednak uważam, że są na świecie, tylko nie nazywamy ich tak. Ukrywają się pod przykrywką jaszczurek, lub innych gadów i płazów. Jeśli nie wierzycie to popatrzmy na kilka z tych zwierząt - na przykład na Cordylus cordylus (Szyszkowiec zwyczajny) i Moloch horridus (Moloch straszliwy). Moim zdaniem sam ich wygląd kojaży się ze smokami. Innym przykładem mającym dużo smoczych cech jest Varanus komodoensis (Waran z Komodo) potocznie nazywany "smokiem z Komodo" - posiada on łuskową skórę i choć nie zieje ogniem to jego ugryzienie jest jadowite i wystarczy by zabić ofiarę (często znacznie większą od samego łowcy). Przy polowaniu używa też swojego ogona, który służy jako bicz. Lecz nie bierzcie tego wszystkiego zbyt poważnie bo to tylko moje domysły. Pewnym jednak jest, że smoki istnieją od zawsze, lecz na kartach legend i mitów.
Jak się okazuje w Polskich podaniach jest ich zaskakująco wiele. Sam przyznam, że myślałem, że istnieje tylko jeden mieszkający w Krakowie. Z błędu wyprowadził mnie Bartłomiej Grzegorz Sala autor tekstów do "Księga smoków polskich" który udowadnia, że nasze rodzime legendy smoków i zwierząt im podobnych są pełne.
Jak się okazuje w Polskich podaniach jest ich zaskakująco wiele. Sam przyznam, że myślałem, że istnieje tylko jeden mieszkający w Krakowie. Z błędu wyprowadził mnie Bartłomiej Grzegorz Sala autor tekstów do "Księga smoków polskich" który udowadnia, że nasze rodzime legendy smoków i zwierząt im podobnych są pełne.
poniedziałek, 26 maja 2014
„Miałem nic nie kupić”, czyli targowy stosik
„Nic nie
kupię, na pewno nic nie kupię. Mam tyle książek do przeczytania, że na targach
nic nie kupię, o nie!" – tak powtarzałem całą drogę do Warszawy siedząc w
pociągu Kolei Mazowieckich. Ale, że moja
asertywność ma swoje granice, jak tylko wszedłem na stadion od razu dostałem
oczopląsu od nowości i już wiedziałem, że bez nowych książek z Narodowego nie
wyjdę.
Teraz, gdy siedzę w domu i przed sobą mam cały stos nowości, aż się zastanawiam
skąd ja na te wszystkie cuda znajdę czas. Dziś stosik będzie skupiał się na
wszystkich moich targowych zdobyczach:
Etykiety:
A. Pilipiuk,
B. G. Sala,
BOSZ,
Cienie pojętych,
K. Materna,
Legendarz,
M. Kisiel,
M. Wolski,
P. Zych,
R. Dąbrowski,
R. Górski,
Sz. Twardoch,
W. Mann,
W. Vargas,
Wampiry
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





