Antologia „Jeszcze nie zginęła” jest
pierwszą książka tego rodzaju, jaką kupiłem. Zrobiłem to, bo szczerze mówiąc
zaciekawiła mnie jej okładka, tytuł i oczywiście autorzy, których już znałem z
innych publikacji: Pilipiuk, Komuda, Domagalski. Dla mnie antologia ta jest
pozycją obowiązkową, jeśli lubicie czytać o walczących narodach (w większości
Polakach), historiach zapierających dech w piersiach, a przede wszystkim to, co
napisali Polscy autorzy. Książka ta nie tylko skłania do refleksji, ale i daje
dużo rozrywki. Niżej kilka słów o opowiadaniach.
Całą antologię rozpoczyna opowiadanie
„Pocałunek lasu” Rafała Dębskiego, w którym to wchodzimy w skórę jednego z
niemieckich żołnierzy, by dzieki temu poznać jego pragnienia, marzenia, lęki i
jego myśli o swoich kompanach i Polakach. Akcja rozgrywa się podczas jednej z
wojen światowych. Opowiadanie ciekawie napisane, fajny pomysł i historia. A
dodatkowo mamy tu i kilku zombie. Moim zdaniem świetny początek całej
antologii. Opowiadanie pokazuje, że nie tylko ludzie byli przeciwko Niemcom.
Kolejnym jest „Joanna i aniołowie” Mileny
Wójtowicz. Jest to opowiadanie, na które prawie w całości składa się rozmowa
dwóch osób, mężczyzny i kobiety. Ona jest osobą niewierzącą, on za to nad wyraz
uduchowiony. Akcja dzieje się podczas nieokreślonej wojny, w której jedyną
skuteczną bronią do wali z wrogiem są - tu ogromny szok dla mnie – anioły.
Krzysztof, bo tak nazywa się mężczyzna, został dostarczony do bazy wojskowej,
gdyż tylko człowiek głębokiej wiary widzi anioły. Joanna za to jest stu
procentowym agnostykiem więc dowodzi całym biurem, gdyż wiara nie wpływa na jej
postrzeganie świata. Skomplikowane prawda? Spokojnie, wszystko się wyjaśni z
biegiem opowiadania. Osobiście polecam: ciekawe wykorzystanie motywu anioła.