Czasami bywa, że mam „książkowego kaca”. Wtedy nie chce mi się
czytać, a co zacznę po pięciu, dziesięciu stronach odkładam, bo nie mogę
skupić się na historii. Często bywa tak, że robię wtedy kilkudniowy
detoks i oczyszczam się od słowa pisanego. Ale zawsze gdy chce wrócić do
czytania , zwalczam klina klinem - sięgam po jednego autora, który mi w
tym pomaga. Tym pisarzem jest Andrzej Pilipiuk. Można zapytać -
dlaczego on? Wszystko przez to, że uwielbiam świat stworzony przez niego
historie (bez Jakubowe). A „Reputacja” jest jednym z ostatnich zbiorów
jego opowiadań.
Autorem „Reputacji” jak wspomniałem wyżej jest
Andrzej Pilipiuk. Autor wielu świetnych historii, które można znaleźć w
innych jego antologiach lub zbiorach spod szyldu Fabryki Słów. Przede
wszystkim znany z twórczości o Jakubie Wędrowyczu – egzorcyście
amatorze, bimbrowniku i hienie cmentarnej Niesamowity, pomimo tego, że w
swoim dorobku książkowym ma nudne historie jak „Norweski dziennik”.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antologia. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 27 marca 2017
czwartek, 15 października 2015
Stosik po długiej przerwie! Zaczynamy na nowo!
Wracam! Blog na nowo zaczyna działać i powoli znów się rozpędza. Już niedługo ukażą się kolejne wywiady i recenzję, a dziś mam dla Was stosik. Duży bo w końcu moja przerwa trwała prawie 4 miesiące. No ale nie ma co przedłużać zapraszam do czytania!
Etykiety:
A. Herbich,
A. Sawicki,
Antologia,
D. Adams,
D. Glukhovsky,
J. Tischner,
K. Bonda,
M. Mortka,
M. Tomaszewski,
P. Ciećwierz,
R. J. Szmidt,
R. Pawlak,
S. King,
S. Lem,
T. Pratchett,
W. Lada
wtorek, 25 listopada 2014
Wiedźmin na osiem sposobów
Jednym z najbardziej znanych w Polsce pisarzy fantasy jest bez wątpliwości Andrzej Sapkowski. Stworzone przez niego uniwersum znane z sagi o wiedźminie kojarzą nie tylko wielbiciele gatunku. Ba, nawet moja mama wie, kim jest Geralt. Sapkowski jest również świetnie znany nie tylko na rodzimym podwórku, ale również za naszą wschodnią granicą. A może tam jest nawet jeszcze bardziej popularny?
Opisywana dziś przeze mnie książka jest hołdem złożonym przez pisarzy z Rosji i Ukrainy zarówno dla twórczości Andrzeja Sapkowskiego, jak i jego samego. Mamy tu 8 spojrzeń na świat wymyślony przez tego autora, jednak już na wstępie muszę ostrzec przyszłego czytelnika, że jeśli nie chce znać szczegółów tych wizji, nie powinien czytać wstępu ani drugiej obwoluty! W nich to Paweł Laudański (jeden z redaktorów pozycji) umieścił, moim zdaniem, zbyt wiele informacji o publikowanych tekstach. Mi zabrało to całą przyjemność płynącą z poznawania tych opowiadań osobiście, gdyż siadając do nich już wiedziałem, co w nich będzie, o czym są. Więc jeszcze raz powtarzam: jeśli Ty również nie chcesz, by Ci zbyt wiele zdradzono, nie czytaj wstępu! A już na pewno jego ostatnich części.
Opisywana dziś przeze mnie książka jest hołdem złożonym przez pisarzy z Rosji i Ukrainy zarówno dla twórczości Andrzeja Sapkowskiego, jak i jego samego. Mamy tu 8 spojrzeń na świat wymyślony przez tego autora, jednak już na wstępie muszę ostrzec przyszłego czytelnika, że jeśli nie chce znać szczegółów tych wizji, nie powinien czytać wstępu ani drugiej obwoluty! W nich to Paweł Laudański (jeden z redaktorów pozycji) umieścił, moim zdaniem, zbyt wiele informacji o publikowanych tekstach. Mi zabrało to całą przyjemność płynącą z poznawania tych opowiadań osobiście, gdyż siadając do nich już wiedziałem, co w nich będzie, o czym są. Więc jeszcze raz powtarzam: jeśli Ty również nie chcesz, by Ci zbyt wiele zdradzono, nie czytaj wstępu! A już na pewno jego ostatnich części.
wtorek, 14 stycznia 2014
Strasznie mi się podobasz
Książka, którą dziś chcę Wam przybliżyć, została polecona mi
jakiś czas temu przez autorkę bloga Zapiski z przypomnianych krain. Od
pierwszego momentu zmartwiło mnie, że jest bardzo cienka, ale nic nie
zapowiadało tego, co było w niej. Zatem posłuchajcie…
„Wunderwaffe” jest opowiadaniem
rozpoczynającym antologię, którego autorem jest dobrze znany z przygód Jakuba
Wędrowycza - Andrzej Pilipiuk, ale opowiadanie nie ma w sobie nawet małej dawki
Jakubowej. Akcja dzieje się w upadającym podczas wojny Berlinie, Hitler pewien
swojej porażki wraz z profesorami odkrywa, że nasz świat ma obok inne
równoległe. W bunkrze pod Berlinem zaczyna się historia Heinza, Niemca wybrany by przenieść się w inny wymiar, w którym
cywilizacja jest lepiej rozwinięta. Wszystko idzie świetnie do momentu, gdy okazuje
się gdzie żołnierz dociera. W tym wymiarze Hitler jest biednym malarzem
mieszkającym wraz z Hermannem Goeringiem w małym pokoiku u Żyda, a doktor Mengele
jest dilerem. Moim zdaniem opowiadanie, jak każde Pilipiuka, świetne tylko szkoda,
że takie krótkie.
Kolejna historia odbiega kompletnie od tego, czego
spodziewałem się po autorze. „Wędrowiec” autorstwa Dariusza Domagalskiego dzieje
się na jednym z księżyców Saturna – Tytanie. W opowiadaniu występują tylko
trzej bohaterowie - pracownicy stacji kosmicznej, która została utworzona by
stworzyć możliwość życia na tym księżycu, gdyż posiadał on atmosferę o
ciśnieniu bliskiemu ziemskiej oraz znaczną ilość azotu i lodu. Opowiadanie czyta
się szybko i przyjemnie, lecz nie wciąga ono tak mocno jak poprzednie.
sobota, 14 grudnia 2013
Jeszcze nie zginęła
Antologia „Jeszcze nie zginęła” jest
pierwszą książka tego rodzaju, jaką kupiłem. Zrobiłem to, bo szczerze mówiąc
zaciekawiła mnie jej okładka, tytuł i oczywiście autorzy, których już znałem z
innych publikacji: Pilipiuk, Komuda, Domagalski. Dla mnie antologia ta jest
pozycją obowiązkową, jeśli lubicie czytać o walczących narodach (w większości
Polakach), historiach zapierających dech w piersiach, a przede wszystkim to, co
napisali Polscy autorzy. Książka ta nie tylko skłania do refleksji, ale i daje
dużo rozrywki. Niżej kilka słów o opowiadaniach.
Całą antologię rozpoczyna opowiadanie
„Pocałunek lasu” Rafała Dębskiego, w którym to wchodzimy w skórę jednego z
niemieckich żołnierzy, by dzieki temu poznać jego pragnienia, marzenia, lęki i
jego myśli o swoich kompanach i Polakach. Akcja rozgrywa się podczas jednej z
wojen światowych. Opowiadanie ciekawie napisane, fajny pomysł i historia. A
dodatkowo mamy tu i kilku zombie. Moim zdaniem świetny początek całej
antologii. Opowiadanie pokazuje, że nie tylko ludzie byli przeciwko Niemcom.
Kolejnym jest „Joanna i aniołowie” Mileny
Wójtowicz. Jest to opowiadanie, na które prawie w całości składa się rozmowa
dwóch osób, mężczyzny i kobiety. Ona jest osobą niewierzącą, on za to nad wyraz
uduchowiony. Akcja dzieje się podczas nieokreślonej wojny, w której jedyną
skuteczną bronią do wali z wrogiem są - tu ogromny szok dla mnie – anioły.
Krzysztof, bo tak nazywa się mężczyzna, został dostarczony do bazy wojskowej,
gdyż tylko człowiek głębokiej wiary widzi anioły. Joanna za to jest stu
procentowym agnostykiem więc dowodzi całym biurem, gdyż wiara nie wpływa na jej
postrzeganie świata. Skomplikowane prawda? Spokojnie, wszystko się wyjaśni z
biegiem opowiadania. Osobiście polecam: ciekawe wykorzystanie motywu anioła.
sobota, 19 października 2013
I ty możesz zostać bohaterem!
Ilu
z nas będąc małymi chłopcami marzyło by zostać superbohaterem? Któż nie chciał
latać w przestworzach jak Superman? Albo walczyć w dżungli z setkami
przeciwników jak Rambo? Ja osobiście najbardziej lubiłem jednak Greckich
herosów, chciałem być jak Herakles lub Achilles biegać z mieczem, tarczą i
walczyć z mitycznymi potworami, odcinać głowy hydry. Więc gdy tylko na PolConie
znalazłem tę książkę, nie zastanawiałem się długo. Sięgnąłem po ostatnie grosze
do portfela i kupiłem ją nawet nie patrząc na nazwiska autorów tej antologii -
wystarczył mi tylko tytuł „Herosi”.
Tak książka ta jest antologią opowiadań
Polskich fantastów, a tematyką opowiadań jest postać Herosa. Mamy tu wiele
obrazów superbohatera - dokładnie 11 wersji tych twardzieli, właśnie tylu
autorów napisało swoje teksty do antologii wydawnictwa Powergraph.
Już na samym początku mamy obraz
prawdziwego barbarzyńcy, czyli nie za mądrego, ale za to napakowanego i
wielkiego jak góra mięśniaka i jednego małego człowieczka, który sam musi
myśleć za nich dwóch i podejmować wszystkie decyzje (nawet takie kogo ma
zaatakować Król, gdyż tak nazywa się barbarzyńca). Do świata głupiego wojownika
i jego towarzysza zaprasza nas Łukasz Orbitowski w opowiadaniu „Kret i Król”
gdzie mamy możliwość poznania kilku zasad męskiej przyjaźni, a także tego, że
czasem jeden człowiek nie umie żyć bez drugiego.
Etykiety:
A. Janusz,
Antologia,
J. Małecki,
J. Skalska,
J.Ćwiek,
Ł. Orbitowski,
M. Cetnarowski,
P.Paliński,
Powergraph,
R. J. Szmidt,
R. Kosik,
R. M. Wegner,
R.Dębski
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


