Mało którą datę kupienia książki pamiętam. Mam ich już sporo, więc nigdy nie przykładałem uwagi do tego, by to kontrolować. Lecz inaczej jest z "Dzielnicą Obiecaną", tą datę znam na pamięć - 10.10.2014. W tym dniu w moim życiu trochę się zmieniło: przede wszystkim obroniłem swoją pracę dyplomową na 4 ("Metody tortur w prozie na podstawie wybranych dzieł Henryka Sienkiewicza"), a zaraz po obronie ruszyłem do szpitala, gdzie zostałem 5 dni. W tym czasie lekarze zmienili mi środek nosa, dzięki czemu lepiej oddycham.
Gdy tak bezmyślnie leżałem czekając na kolejne badania i operację, wpadł mi do głowy pomysł by zejść na dół i kupić pierwszą książkę jaka rzuci mi się w oczy. Niestety wpadły mi w oko dwie: w.w. "Dzielnica Obiecana" i "Wyspa na Prerii" Wojciecha Cejrowskiego. Dlaczego wybrałem "Dzielnicę Obiecaną" - szczerze powiem - nie wiem. Możliwe, że było to spowodowane tym, że chciałem zobaczyć co kolejny autor wymyśli w "Uniwersum Metra" Dimitra Glukhovsky'ego.
