piątek, 24 czerwca 2016

Największy wróg, najlepszym przyjacielem?

Odwiecznie w książkach trwa walka między wilkołakami i wampirami. Konflikt ten nie dotyczy tylko książek, ale i także wiele filmów, które powstały w ostatniej dekadzie, jak na przykład „Underworld”, w którym to walczyły między sobą dwa rody zwaśnionych wampirów i wilkołaków. Ale jak się okazuje, nie tylko wampiry polują na wilkołaki. Ostatnimi czasy wpadła mi w ręce książka, w której to na ludzi zmieniających się w wilki polują czarnoksiężnicy. I to właśnie o tej książce poświecę dziś kilka chwil.

„Wieczni Wrogowie” to książka stworzona przez Olgę Gromyko. Olga w Polsce znana jest głównie ze swoich książek o przygodach Wolhy Redny, która jest główną bohaterką cyklu "Zawód: wiedźma". A dziś, recenzowana przeze mnie książka jest pierwszą, która została wydana w Polsce i nie wchodzi w cykl przygód "Wiedźmy". Jednak jest osadzona w tym samym świecie, tyle że kilkaset lat wcześniej.

Za wydanie tej książki na polskim rynku, odpowiedzialne jest wydawnictwo wcześniej mi kompletnie nie znane - Papierowy Księżyc. Jak mogłem się zorientować na WTK, obecnie stawiają oni na naszych Wschodnich sąsiadów, wydając między innymi Pawła Kornewa. Samo wydawnictwo coraz prężniej działa, dzięki czemu mam nadzieję, że nadgonię moje braki w książkach Gromyko, bo teraz to właśnie oni wydają cykl o Wiedźmie (wcześniej Fabryka Słów).

Głównym bohaterem i narratorem całej książki jest kobieta wilkołak - Szelena. Już na pierwszych kartach książki robi coś co nie leży w wilkołakowej naturze, postanawia uratować maga. Tego, który na nią wcześniej polował i chciał ją zabić wszystkimi możliwymi sposobami. Jak się okazuje, po uratowaniu Weresa, życie Szel mocno się komplikuje i wszystko co do tej pory stworzyła popada w
ruinę.

I tutaj mam problem, gdyż ta książka tak długo się rozkręca, że akcja nabiera tempa dopiero na mniej więcej 150 stronie. A ja kiedyś postawiłem sobie za zadanie, że jak zdradzać to tylko pierwsze 100 stron. Wszystko to, co dzieje się gdy książka nabiera tępa zaczyna się po tym, gdy mieszkańcy miasta dowiadują się, że ta cicha pomocna pracownica zielarza jest tak na prawdę wilkołakiem. A mag, którego uważają za martwego mieszka u niej w chacie.

Warto też wspomnieć o postaciach pojawiających się później jak na przykład smok czy elfy. Ale mnie swoją osobą urzekł uczeń Weresa – Rest, który za każdym razem gdy pojawiał się w książce wywoływał mój uśmiech i cichy chichot np. jak przyszedł walczyć z Szel za pomocą sproszkowanego pieprzu.

Co mnie w niej urzekło to pomysł narracji. Mało książek wpadło w moje ręce, gdzie główny bohater
zwraca się wprost do czytelnika i opowiada po prostu swoje historie i przygody w pierwszej osobie. Czasem czułem się tak jakbym siedział u Szeleny w jej chatce i słuchał opowieści. Tę książkę myślę, że po sposobie narracji mogę porównać ją do cyklu Inkwizytorskiego Jacka Piekary. Może to właśnie dla tego, ta książka tak przypadła mi do gustu.

Ta książka bardzo, ale to bardzo długo się rozwija, ale gdy już się rozkręci, robi się tylko i wyłącznie ciekawiej. Fajna książka dla fanów innych pozycji Gromyko. Ale i nowi czytelnicy, tacy jak ja, znajdą tutaj coś dla siebie. Wiem, że na pewno umknęło mi sporo smaczków, które wyłapał bym czytając wcześniej "Zawód: wiedźma", ale i bez tego muszę przyznać, że książkę czyta się przyjemnie ale długo.

Na koniec zerknijmy na stronę estetyczną „Wiecznych wrogów”. Na okładce od razu rzuca się w oczy Szel, która stoi w mroźnym klimacie, a w ręce trzyma katanę. Za nią widać jej wilczą postać, a na niebie dumnie lecącego smoka. Jak dla mnie okładka jest naturalna i nie robi jakiegoś mocnego WOW ale też nie wzbudza odrazy.
Książkę do recenzji wylosowałem na Warszawskim Spotkaniu Blogerów, które odbyło się na tegorocznych WTK.
A do zrecenzowania przekazało ją Wydawnictwo Papierowy Księżyc.

2 komentarze:

  1. Czytałam dwa tomy "Zawód: wiedźma" i chyba muszę wrócić do tej autorki. Wydaje mi się, że "Wieczni wrogowie" mogą mi się bardzo spodobać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie cały cykl o W. Rednej jest super :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...